Gdy byłam małą dziewczynką wakacje zawsze spędzałam u dziadków na wsi. Były to wspaniałe lata. Mogłam beztrosko bawić się na łące z moimi ulubionymi zwierzaczkami. Całe dnie spędzałam na świeżym powietrzu wśród zielonych polan i lasów. Zbierałam piękne kwiatki, z których później splatałam wspaniałe wianuszki, zakładałam je na głowę i udawałam młoda księżniczkę. Po takich wesołych harcach i zabawach babcia wzywała mnie na kolację. Stół zawsze był syto zastawiony i nigdy nam niczego nie brakowało, bo wszystko pochodziło z domowej produkcji. Babcia była wspaniałą kucharką i przygotowywała zawsze niesamowite potrawy, jednak jako dziecko najmilej wspominam świeżo wyciągnięty z pieca chlebek z chrupiąca skórką, śmietankowe masło ubijane własnoręcznie przez babcię oraz nabiał wszelkiego rodzaju. Biały ser idealnie komponował się ze słodziutkim miodkiem lub konfiturą z truskawek. To wszystko popijałam ciepłym mlekiem prosto od naszej Mućki. Ahhhh jak wspaniale było być dzieckiem. Teraz takie domowe wyroby są jedynie moim miłym wspomnieniem . Wciąż wyczekuję, aż odnajdzie się producent mleka, który stworzy idealną recepturę swoich produktów, które przypomną mi smak tamtych dni.


Tagi: , ,