W końcu wszystko sie wyjaśniło, po dwóch latach znowu mamy wybory. Znowu politycy rozbudzają nasze nadzieje na trochę lepszą służbę zdrowia, trochę mniej dziurawe drogi i trochę nowocześniejsze szkoły. Każda partia deklaruje, że ma pomysł na poprawienie tego co wydaje się jedną z najistotniejszych rzeczy, jaka jest szkolnictwo, czyli inwestowanie w naszą młodą inteligencję. Patrząc na minione dwa lata nie możemy jednak narzekać, że nic sie nie działo i nic nie zostało zrobione. W prawdzie w klasach nie spoglądamy jeszcze na tablice interaktywne i nowoczesne komputery, zamiast tego z zawstydzeniem możemy popatrzyć na tradycyjne tablice zielone, które jeszcze pamiętają czasy naszych dziadków. Nie narzekajmy tyle, przecież zmiany jakieś były. Młodzież podobno spokorniała, pięknie wystrojona w jednolite stroje z uwagą słucha nauczycieli, aż serce się raduje. Przynajmniej takie zmiany od nowego roku szkolnego miał w głowie jeden z ministrów. Czy jednak mu się to udało? Chyba większość z nas ma ten temat swoje własne zdanie. Jednak komitety wyborcze zrobią wszystko aby te poglądy zmienić na swoją korzyść. Niedługo znów idąc ulicą co krok będziemy spoglądać na plakaty, billboardy i tablice. Białe uśmiechnięte twarze polityków będą nas przekonywać do jedynej słusznej decyzji.
No related posts.